Poniedziałek, 21 Maja 2012. Imieniny: Kryspina, Wiktora
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!

Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Uczciwość – czy jeszcze istnieje?

Chciałabym poruszyć sprawę zanikającej, niestety, wartości, nawet cnoty, jaką jest uczciwość. Zanik (...)ostępują nieuczciwie, a zarazem niemoralnie, dlaczego ja mam być inny/a? To popularne usprawiedliwienie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

5.0

Igrzyska Olimpijskie czy Igrzyska Obłudne w Pekinie?

Komentarze 0  Ocena 5.0  Odsłony 2108

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Czy wiesz, że narodowa chińska polityka kontroli urodzeń zmusza Tybetańczyków do sterylizacji i usuwania ciąży? Wiesz, że podczas olimpiady nie wolno protestować ani organizować wieców, nie wolno wwozić materiałów krytycznych wobec Chin?

Czy wiesz, że narodowa chińska polityka kontroli urodzeń zmusza Tybetańczyków do sterylizacji i usuwania ciąży? Wiesz, że podczas olimpiady nie wolno protestować ani organizować wieców, nie wolno wwozić materiałów krytycznych wobec Chin?

Gwoli tradycji, co 4 lata odbywają się igrzyska olimpijskie. Tegoroczna olimpiada odbędzie się w Pekinie, stolicy Chin, w dniach 8-24 sierpnia.

Igrzyska rozpoczną się ósmego dnia, ósmego miesiąca, dwa tysiące ósmego roku, o ósmej osiem wieczorem, gdyż w symbolice chińskiej cyfra osiem jest symbolem szczęścia, obfitości, pieniędzy oraz spokoju.

Pekiński Komitet Olimpijski ustalił, iż głównym hasłem pekińskich igrzysk olimpijskich będzie zawołanie: "Jeden świat, jedno marzenie", stwierdził on, iż na tym samym świecie ludzie posiadają jedno wspólne marzenie o dążeniu do rozkwitu i pokoju. Czy aby na pewno do pokoju? Czy postawa chińskich władz w stosunku do Tybetańczyków jest pokojowa? Jak kraj stosujący agresję wobec innego narodu obiera sobie takie hasło?

Wyreżyserowania ceremonii otwierających i kończących igrzyska podjął się znany chiński reżyser Zhang Yimou. Jego konsultantem miał być słynny reżyser amerykański ? Steven Spielberg, który jednak 13 lutego zrezygnował z powodów etycznych (był to sprzeciw wobec polityki Chin, dostarczających broń do Darfuru). Obie ceremonie odbędą się na Stadionie Narodowym w Pekinie.

Na znak protestu przeciwko działaniom Chińskiej Republiki Ludowej w Tybecie w ceremonii otwarcia igrzysk wzięcia udziału odmówili premier Polski Donald Tusk oraz prezydent Czech Václav Klaus. W uroczystości otwarcia nie weźmie też udziału kanclerz Niemiec Angela Merkel, choć jej nieobecność nie ma związku z wydarzeniami w Tybecie.

10 kwietnia 2008 Parlament Europejski zaapelował o bojkot ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich przez przywódców państw członkowskich Unii Europejskiej, jeśli Chiny nie wznowią rozmów z Dalajlamą. Poparcie dla rezolucji wyraziło 580 eurodeputowanych, przeciw głosowało 24 europarlamentarzystów, 45 wstrzymało się od głosu.


Igrzyska w Chinach a prawa człowieka

Decyzja organizacji igrzysk w kraju, który notorycznie łamie prawa człowieka, wzbudza kontrowersje wśród części działaczy zajmujących się ich ochroną. Część uważa z kolei, że igrzyska mogą wpłynąć na poprawę sytuacji w Chinach, czego dowodzić ma np. złagodzenie przepisów dla zagranicznych korespondentów. Z drugiej jednak strony władze chińskie wykorzystują igrzyska olimpijskie jako pretekst do "oczyszczania" Pekiniu z ludzi będących według władz zagrożeniem dla spokoju olimpijskiego. Aktywista praw człowieka Ye Guozhu odsiaduje czteroletni wyrok za uczestnictwo w organizowaniu demonstracji skierowanej przeciw przymusowymi eksmisjom w Pekinie.

Osoby zabiegające o poprawę sytuacji w okupowanym Tybecie również krytykują igrzyska, niemniej sami Tybetańczycy są w tej sprawie podzieleni. Dalajlama XIV, rząd na uchodźstwie w Indiach i organizacje takie jak Kongres Młodzieży Tybetańskiej uważają, że sprzeciw wobec igrzysk jest bezzasadny, podczas gdy przeciwne zdanie mają najbardziej radykalni emigracyjni działacze.

Kolejne kontrowersje dotyczą postawy niektórych rządów państw zachodnich, które zabraniają sportowcom startującym w barwach danego kraju wypowiadania się na wszelkie tematy związane z kwestiami politycznymi lub dotyczącymi łamania praw człowieka w Chinach.


Chiny a Tybet

Chiny ponad 10 lat budują kapitalistyczną gospodarkę wzorowaną na modelu zachodnim. Na tym jednak kończy się podobieństwo z państwami demokratycznymi. Chińska Republika Ludowa pozostaje wciąż totalitarnym państwem, w którym likwiduje się (często fizycznie) zarówno opozycję, jak również ruchy religijne i społeczne, nieprowadzące działalności politycznej.

Od półwiecza władze chińskie stosują w Tybecie politykę wynaradawiania, uderzając w najważniejszą sferę życia Tybetańczyków ? religię. W ten sposób mają nadzieję zlikwidować etniczną i kulturową tożsamość tego narodu. Do tej pory zlikwidowano 6 tys. buddyjskich klasztorów, wymordowano ponad milion Tybetańczyków, tysiące wypędzono z domów, zastępując ich chińskimi osadnikami. Zakazane jest obchodzenie większości świąt religijnych, duchowni zmuszani są do składania deklaracji lojalności, uniemożliwia się im studia teologiczne, a w buddyjskich świątyniach rezydują policjanci. Wydaje się, że obrządek religijny i tradycyjny rytuał jest tolerowany tylko ze względu na aspekt turystyczny. Religia ma stanowić tylko jeszcze jedną atrakcję, element folkloru, zupełnie pozbawiony duchowego wymiaru. Znaczenia buddyzmu w życiu Tybetańczyków nie sposób przecenić, zważywszy na to, iż stan duchowny wybierał wcześniej co czwarty obywatel tego państwa, a religia determinowała w Tybecie życie polityczne, społeczne i rodzinne.

Walka z kulturą Tybetu obejmuje również język i edukację. Coraz mniej mieszkańców tego kraju posługuje się językiem tybetańskim, którego znajomość nie wystarcza do załatwienia nawet najprostszych spraw w lokalnych urzędach. Dyskryminowane są placówki szkolne nauczające w języku tybetańskim, dotowane zaś tylko szkoły kształcące dzieci chińskich osadników. Nierówności widoczne są również w polityce zatrudnienia. Rdzennych mieszkańców pozbawia się miejsc pracy, pozostawiając im tylko najniższe, źle opłacane stanowiska. Powstające nowe firmy należą niemal wyłącznie do Chińczyków, a pracę w nich można otrzymać wyłącznie poprzez wręczenie łapówki. Niszcząc tradycję i religię oraz pozbawiając Tybetańczyków środków utrzymania, Chiny powoli, lecz konsekwentnie likwidują autonomię Tybetu i jego dziedzictwo kulturowe.

Władze komunistyczne dopatrują się przeciwników również we współczesnych ruchach religijnych, takich jak szkoły medytacji Falun Gong, określanej mianem "organizacji heretyckiej". Została ona zdelegalizowana trzy lata temu, a jej członków aresztowano, poddawano torturom, zamykano w więzieniach i szpitalach psychiatrycznych. Oskarżano ich o przestępstwa pospolite, pozbawiano prawa do obrony lub zsyłano bez procesów do obozów pracy. Władze powtarzają, że prowadzą kampanię przeciwko sekciarstwu i przesądom, chociaż główną winą oskarżonych były wypowiedzi i pokojowe manifestacje w obronie praw człowieka. Pekin nie toleruje jednak jakichkolwiek ruchów i organizacji, które nie powstały z inspiracji władz komunistycznych i nad którymi nie sprawuje żadnej kontroli.


Chińska Republika Ludowa podpisała i ratyfikowała liczne konwencje międzynarodowe mające stać na straży praw człowieka. Jednocześnie poddaje te same konwencje krytyce, uważając, że preferują one wolności indywidualne, a te nie mają zastosowania w państwach Trzeciego Świata. Chiny uważają, że koncepcje praw człowieka stworzone przez zachodnią cywilizację są nie do przyjęcia w Azji odznaczającej się inną kulturą. Tymczasem azjatyckie normy moralne, mające swoje źródła w konfucjanizmie czy taoizmie, nie różnią się zasadniczo od norm, które w cywilizacji łacińskiej wywodzą się z religii chrześcijańskiej. Nie można też zgodzić się z twierdzeniem, że Azjaci mają we krwi ślepe posłuszeństwo wobec władzy i są stworzeni do służenia autorytarnemu państwu. Przeczy temu przykład Japonii, która w ciągu życia jednego pokolenia przeszła od cesarstwa do demokracji. Również obywatele chińscy rozumieją, czym są prawa jednostki i potrafią się o nie upomnieć, tak jak protestujący studenci zmasakrowani na Placu Niebiańskiego Spokoju w 1989 roku.

Chinom powierzono zorganizowanie letniej olimpiady w 2008 roku, sądząc, że zobliguje to władze do powstrzymania kampanii terroru i przestrzegania praw człowieka. Tymczasem chińskie stadiony sportowe, miejsca przyszłych zmagań o olimpijskie złoto, są dzisiaj wykorzystywane jako miejsca masowych, publicznych egzekucji...

Teraz dodam coś od siebie:
Powinniśmy dziękować tym, którzy jako miejsce olimpiady wybrali Pekin, bo gdyby nie to, nikt teraz nie interesowałby się Chinami, a co za tym idzie ? Tybetem. Niestety, 3/4 z tych heroicznych bohaterów walczących o wolny Tybet powtarza te hasła bezmyślnie, bo taka jest MODA! To jest smutne...

źródło: wikipedia.org, tolerancja.pl, chiny-2008.pl

Oceń artykuł:

Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.