Poniedziałek, 21 Maja 2012. Imieniny: Kryspina, Wiktora
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Galerianki 2.0

Chodzi o to, żeby polujący stał się zwierzyną.
Kiedy się zorientuje, że stracił przewagę, będzie miał już pistolet przy głowie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

0.0

(Nie)zwyczajny problem zwyczajnej dziewczyny...

Komentarze 3  Ocena 0.0  Odsłony 786

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Jestem zwykłą 17-latką, mam paczkę przyjaciół, kochającą rodzinę... więc w czym tkwi problem? W moim charakterze!

Mam nudne życie: po powrocie ze szkoły siadam do książek, później oglądam seriale i idę spać. I tak codziennie.
Czasami wyjdę gdzieś z przyjaciółmi, pójdę na zakupy z siostrą... Bliscy mówią mi, że dobrze się ze mną rozmawia bo zawsze wysłucham, coś doradzę albo po prostu przemilczę i przytulę. Ale dziwią się, dlaczego nie mówię nigdy nic o sobie.
Rodzina nazywa mnie "niemową". Nie chodzę na imprezy, bo jako niepijąca, niepaląca itp. nie umiem się na nich odnaleźć. Nie chodzę na randki, bo przy każdym lepszym poznaniu wrzucam na wsteczny i zamykam się w sobie. Nie umiem okazywać uczuć ani rozmawiać. Ale to jeszcze nie koniec - jestem strasznym nerwusem! Denerwuję się wszystkim, a już w szczególności szkołą i ocenami, nie potrafię nad tym panować. Uczę się czasami po nocach wszystkiego, bo nadal nie mogę wybrać kierunku studiów, nie mam żadnych pasji ani talentów.

Piszę o tym wszystkim, bo zależy mi na opinii jak to wygląda z boku.

Czy w moim życiu są potrzebne radykalne zmiany, czy po prostu jestem okropną pesymistką niecieszącą się z życia?

Pozdrawiam - Werka.

Oceń artykuł:

artisticlife - 2012-04-18 14:41:03
artisticlife
Sądzę, że jest mnóstwo osób, które mają taki problem jak Ty - Werko. Kiedyś też należałam do takich osób, ale na szczęście już otrząsnęłam się z tej monotonii. Tobie radzę to samo, ponieważ życie jest po to aby cieszyć się każdego dnia i być sobą. Myślę, że dobrze by było gdybyś odnalazła jednak w sobie jakąś pasję. To bardzo ważne! Jesteś wspaniałą osobą, która zwyczajnie pobłądziła w życiu, ale... na szczęście powoli się odnajdujesz, ponieważ wysłanie tego artykułu i prośba o pomoc to już pierwszy krok! :) Zastanów się dobrze. Może potrafisz rysować, tańczyć, śpiewać, pisać, fotografować, pomagać innym (wolontariat), może lubisz sport? Musisz zwyczajnie uwierzyć w siebie! Zastanów się nad tym jaka chciałabyś być i potem konsekwentnie spełniaj swoje plany! Na koniec chciałabym Cię zaprosić do przeczytania mojego artykułu [ http://www.cogito.com.pl/Artykul/8428/Tajemnica_Sukcesu.html ], być może pomoże Ci on odnaleźć grunt pod nogami! Życzę powodzenia i pozdrawiam! :-)
flowersociety - 2012-03-31 22:46:23
flowersociety
Cześć, jejku Twoja historia, krótko ujęty obraz codzienności, jest...nie nie jest podobna do mojej, jest wręcz identyczna (odnosząc się do tych kilkunastu zdań). Heh to śmieszne, ale naprawdę wszystko to co napisałaś... mogłabym skopiować i podpisać się swoim nickiem ;d Taa, ale chyba nie szukasz osób, które jak Ty, są w podobnej sytuacji, osób równie zagubionych, spoglądających na świat z dystansem, z pewną rezerwą traktujących ludzi... Nie wiem co mam napisać, ażeby Cię "pocieszyć", chociaż wiem, że nie tego oczekujesz. Nie wiem jakich wskazówek mogłabym Ci udzielić, bo sama ich bardzo potrzebuję. Jak opanować własne myśli, jak uporać się z codziennymi zwykłymi zachowaniami? Tak zwykłymi... dla niektórych. Dlaczego każda pozornie prosta czynność czy reakcja kosztuje mnie (nas?) tak dużo wysiłku psychicznego?
Nie mam pojęcia... Jednakże pozdrawiam bardzo mocno. I w pełni świadoma "odpowiedzialności" za te słowa, napiszę, że wiem co czujesz, a WSPÓŁCZUJĘ, znaczy coś więcej niż standardowa reakcja, wyrobiona, automatyczna....
Więc jeśli znalazłabyś "drogę" bądź miała jakieś "przemyślenia" na temat, jakby nie patrzeć naszej sytuacji...napisz (jak chcesz oczywiście) flowersociety@interia.pl
zyrafa - 2012-02-24 22:06:00
zyrafa
Werka napisałaś że nie wybrałaś kierunku studiów więc uczysz się wszystko, że jesteś pesymistką, wg mnie powinnaś spojrzeć na siebie bardziej przychylnie. Skoro masz przyjaciół to musisz być ciekawą osobą. Dobrze by było gdybyś odkryła jakie masz zainteresowania do czego cię ciągnie, bo uczenie się wszystkiego jest na dłuższą metę bez owocne. Doskonale o tym wiem z własnego doświadczenia. Tak naprawdę kiedy odkryjesz jakąś pasję to zrozumiesz że życie jest kolorowe i są ludzie którym nie będzie przeszkadzać to, że nie chodzisz na imprezy itp. Co do nerwów - szkoda zdrowia naprawdę, życie jest tylko jedno i nie warto go marnować na zamartwianie się. Powiem Ci, że czuję jak bije z twoich słów smutek i mam wrażenie że ten brak pasji bo aby być w czymś dobrym nie trzeba mieć talentu trzeba mieć serce wynika z tego że skupiasz się na ocenach i nauce wszystkiego i nie próbujesz odkryć swego hobby. Potrzeba Ci odwagi i poczucia pewności siebie, wyższej samooceny. I to wymaga pracy nad sobą, nad własnymi myślami. Jeśli nie potrafisz sama czegoś z tym zrobić to może pomogła by Ci wizyta u psychologa. Pozdrawiam, Gosia
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.