Prezentacja Pisma
› 4. Cogito 2012
Fenomen strzelania focha
redakcja
- artukuł dodany
2012-02-15 15:25
0
416
Obrażać się czy nie obrażać? Oto jest pytanie. Tylko, czy zadajemy je sobie w momencie, gdy stajemy w obliczu krytyki, zniewagi lub zignorowania?
Działamy odruchowo lub idziemy znanym tropem. Jedni opanowują technikę dąsów do perfekcji i czerpią z tego spore profity w sferze emocjonalnej. Stosują często grę: „ja ci pokażę, udowodnię, jaki z ciebie niegodziwiec”. Inni próbują „stroić focha” i od razu są napiętnowani jako obrażalscy. Nie dość, że nie osiągają zamierzonego efektu, to na dodatek dostają niezłe cięgi od otoczenia. Szybko więc odechciewa się im manifestowania swoich humorów. Niektórzy zaś, choćby nie wiem jak chcieli się na kogoś pogniewać, to nie potrafią chować urazy dłużej niż przez kilka chwil, maksymalnie dwie godziny, i robią wszystko, by tylko nie popsuć dobrej atmosfery. A potem plują sobie w brodę, że są tacy „miękcy”.
Kto i za co się obraża?
Tendencję do obrażania mają osoby o niskim poczuciu wartości, łatwo trafić w ich czuły punkt, nawet nieświadomie. Obrażać potrafią się też ci, którzy mają zbyt wysokie mniemanie o sobie. Gdy ktoś będzie miał inne zdanie niż oni, to może liczyć na długoterminowe oglądanie naburmuszonej miny urażonego „narcyza”.
Jak, dlaczego i po co?
Obrażalscy wybierają manifestację swoich zranionych uczuć poprzez milczenie lub odpowiednią minę, unikanie nawiązywania relacji, nieodpowiadanie na pytania czy delikatne zaczepki, dawanie do zrozumienia słowem, czynem i gestem, że są skrzywdzeni. Obrażany to ktoś stroniący, unikający komunikacji, odmawiający jakiegokolwiek kontaktu, nawet wzrokowego. Po co, dlaczego? Żeby zwrócić na siebie uwagę, zmusić kogoś do przyznania racji, sprawić drugiej stronie przykrość albo wywołać poczucie winy: „a niech pocierpi, skoro taki…”, a zarazem, żeby poczuć coś na kształt satysfakcji i odreagować właśnie w ten sposób. Obrażalski może usłyszeć od otoczenia „skończ z tą dziecinadą”, ale też może się spotkać z wyjątkowo ostrożnym traktowaniem, bo wszyscy zaczynają obchodzić się z taką osobą jak z jajkiem, byle tylko w końcu przestała się gniewać.
Obrażenie się jako test
Zdarza się demonstrowanie urażenia po to, by sprawdzić, czy bliskiej osobie na nas zależy. Bo przecież, jak jej zależy, to będzie walczyć, zabiegać, przepraszać. Gniewanie się może być testem na siłę uczucia. Gorzej, jeśli obrażą się na siebie dwie osoby i żadna pierwsza nie będzie chciała wyciągnąć ręki. To trudne starcie dwóch różnych osobowości, ale nieumiejących poradzić sobie w dojrzały sposób z emocjami. Obu stronom zależy na zmanipulowaniu i ukaraniu tej drugiej. Kapituluje mniej wytrwały i mniej sprytny oraz bardziej obawiający się straty istniejącej więzi.
Sposoby na obrażalskich
Jak reagować na wszelkie gniewy, dąsy i pretensje?
Z obrażonym wrażliwcem z niską samooceną trzeba działać delikatnie. Wszelkie tortury emocjonalne, polegające na słownym „dokopaniu” obrażonemu, „żeby nie myślał, że jego dąsy robią na mnie wrażenie”, mogą spowodować tylko i wyłącznie eskalację pretensji.
Dlatego:
1. Nie nalegaj i nie zmuszaj dąsającego się, by przestał się gniewać. To może tylko utwierdzić go, że jego zachowanie przynosi oczekiwany rezultat, czyli wywołuje u ciebie dyskomfort psychiczny.
2. Spróbuj wyjaśnić zaistniałe nieporozumienie, ale tak, by nie zarzucać obrażonemu wrażliwcowi, że coś z nim nie tak, skoro obraził się z błahego powodu. Lepiej przyjąć taktykę rozmowy dążącej do kompromisu. Szanując i uwzględniając punkt widzenia osoby dotkniętej czymś do żywego, zachęcisz ją do zweryfikowania swojego stanowiska. Pamiętaj, że powinna to być rozmowa poruszająca problem w sposób bezpośredni i otwarty.
3. Nigdy nie mów obrażanemu, co myśli i czuje, albo, co mógłby myśleć lub czuć, bo tego nie wiesz! Zwróć uwagę, że każdy ma prawo do wyrażania swoich uczuć w sposób, jaki potrafi. Skoro ktoś okazuje swoje emocje w sposób nieudolny, stań się dla niego wzorem i pokaż jak można reagować asertywnie. Zrozum, że prawo jednej osoby do gniewu, nie oznacza, że druga ma prawo ją obwiniać.
4. Postaraj się dowartościowywać osobę ze skłonnością do chowania urazy, tak, by wiedziała, że jest pozytywnie przez ciebie odbierana. Oczywiście nie w spornym momencie, ale w przyszłości. Jeśli będzie czuła, że jest doceniana i akceptowana przez ciebie, nie będzie miała potrzeby sprawdzać poprzez swoje demonstracje, czy tobie zależy na niej.
Z obrażonym narcyzem trzeba postępować zdecydowanie. Ignoruj jego dąsy. Zależy mu tylko na tym, by postawić na swoim. W związku z tym odgrywa swoje przedstawienie, ale nie jest w tym najlepszy. Obrażony narcyz jest mistrzem w chłodnym traktowaniu ludzi, jednak opanowanie jego napadów „gniewania się” jest dość łatwe. Trzeba bagatelizować i nie przyjmować do wiadomości jego humorów. To działa, ale tylko w takich przypadkach!
Jak wypędzić muchy z własnego nosa?
Jeśli zaobserwujesz u siebie skłonność do nadmiernej manifestacji urażonej dumy, to znak, że powinieneś znaleźć klucz do skutecznego radzenia sobie w przykrych chwilach.
Oto kilka wskazówek:
1. Sprawdź, co naprawdę inni sądzą o tobie, być może dostrzeżesz, że to tylko ty myślisz o sobie i o innych negatywnie. Zastanów się, czy nie przekręcasz znaczenia słów, nie czepiasz się szczegółów, nie szukasz dziury w całym, nie chcesz na siłę znaleźć w czyjejś wypowiedzi uszczypliwości?
2. Spróbuj zareagować inaczej niż zwykle. Opracuj listę zachowań alternatywnych. Przeanalizuj, jakie masz korzyści, a jakie skutki uboczne ze swojego obrażania się. Pomyśl, jak długo możesz stosować taką manipulację? Wypisz pomysły na ocalenie swojego poczucia godności bez nieprzyjemnych konsekwencji. To ty wybierasz swoje emocjonalne reakcje, dzięki sposobowi, w jaki postrzegasz ludzi i świat.
3. Nie reaguj natychmiast. Daj sobie czas na ochłonięcie. Gdy pierwsze emocje opadną, będziesz mógł spokojnie uporządkować myśli i zaplanować, jaką postawę przyjąć. Najskuteczniejsze jest wyraźne, spokojne, ale i stanowcze wyrażenie swoich odczuć osobie, która nas zraniła. Pochopne obrażanie się może powodować, że potem trudno ci się wycofać, chociaż już wiesz, że można było to rozegrać inaczej. A teraz sam męczysz się ze swoim obrażeniem i karzesz siebie, tym uporczywym naburmuszeniem, gdy inni nie spieszą się z przeprosinami lub okazaniem skruchy.
4. Ważne! Jeśli ktoś naruszy coś w co wierzysz, co składa się na twoją tożsamość, nie udawaj, że nic się nie stało! Tego nie wolno ignorować. Powiedz wyraźnie tej osobie, że jesteś urażony i dlaczego! Potem sam zdecydujesz, czy dasz jej jeszcze szansę, czy zakończysz znajomość.
Psychozabawa: Czy jesteś w gronie „strojących fochy”?
Zaznacz numery pytań, na które odpowiedziałeś/aś „tak”.
1. Czy reagujesz milczeniem, gdy ktoś powie ci coś przykrego?
2. Czy na bieżąco mówisz osobie, która cię zraniła, o swoich uczuciach?
3. Czy pozwalasz osobie, która ma do ciebie żal, aby uwolniła swoje emocje?
4. Czy w momencie, gdy ktoś się na ciebie obraża reagujesz płaczem lub krzykiem?
5. Czy zdarza ci się kaprysić, gdy coś idzie nie po twojej myśli?
6. Czy przepraszasz zawsze, gdy ktoś się na ciebie pogniewa, nawet jak nie jesteś do tego przekonany?
7. Czy uważasz, że obrażanie się przynosi ci więcej korzyści niż start?
8. Czy twoi rodzice często obrażają się na siebie lub innych?
9. Czy przyznajesz się do winy, nawet jeśli jesteś niewinny, by druga osoba nie obraziła się na ciebie?
10. Czy dajesz czas osobie obrażonej na ochłonięcie, przemyślenie i proponujesz rozmowę?
11. Czy sądzisz, że na udobruchanie obrażonego najlepsze jest samo upokorzenie się?
12. Czy jesteś zdania, że żadne natychmiastowe rozwiązanie nie jest dobre?
Jeśli odpowiedziałeś „tak” na pytania numer: 1, 5, 7, 8 – czyżbyś miał/a opinię osoby „strojącej focha”? Łatwo się obrażasz. Nie znasz innego sposobu reagowania i zachowania w chwili, gdy ktoś cię urazi. Być może naśladujesz i powielasz zachowania rodziców. Uważaj, by dąsanie nie zaczęło sprawiać ci nadmiernej przyjemności
Jeśli odpowiedziałeś „tak” na pytania numer: 2, 3, 10, 12 – wspaniale! Potrafisz odpowiednio i z wyczuciem reagować na dąsy innych. Wiesz, jak ochronić godność swoją i osoby, która się na ciebie obraża. Umiesz właściwie rozpoznać nastroje innych ludzi i dążysz do dialogu, mimo przeciwności. Tak trzymaj!
Jeśli odpowiedziałeś „tak” na pytania numer: 4, 6, 9, 11 – ostrożnie! Łatwo poddajesz się manipulacjom i manifestacjom osób się obrażających. Nie lubisz, gdy ktoś się na ciebie gniewa i dlatego dążysz do zgody za wszelką cenę. Uważaj, by nie stać się marionetką w ręku kapryśnej osoby!
Działamy odruchowo lub idziemy znanym tropem. Jedni opanowują technikę dąsów do perfekcji i czerpią z tego spore profity w sferze emocjonalnej. Stosują często grę: „ja ci pokażę, udowodnię, jaki z ciebie niegodziwiec”. Inni próbują „stroić focha” i od razu są napiętnowani jako obrażalscy. Nie dość, że nie osiągają zamierzonego efektu, to na dodatek dostają niezłe cięgi od otoczenia. Szybko więc odechciewa się im manifestowania swoich humorów. Niektórzy zaś, choćby nie wiem jak chcieli się na kogoś pogniewać, to nie potrafią chować urazy dłużej niż przez kilka chwil, maksymalnie dwie godziny, i robią wszystko, by tylko nie popsuć dobrej atmosfery. A potem plują sobie w brodę, że są tacy „miękcy”.
Kto i za co się obraża?
Tendencję do obrażania mają osoby o niskim poczuciu wartości, łatwo trafić w ich czuły punkt, nawet nieświadomie. Obrażać potrafią się też ci, którzy mają zbyt wysokie mniemanie o sobie. Gdy ktoś będzie miał inne zdanie niż oni, to może liczyć na długoterminowe oglądanie naburmuszonej miny urażonego „narcyza”.
Jak, dlaczego i po co?
Obrażalscy wybierają manifestację swoich zranionych uczuć poprzez milczenie lub odpowiednią minę, unikanie nawiązywania relacji, nieodpowiadanie na pytania czy delikatne zaczepki, dawanie do zrozumienia słowem, czynem i gestem, że są skrzywdzeni. Obrażany to ktoś stroniący, unikający komunikacji, odmawiający jakiegokolwiek kontaktu, nawet wzrokowego. Po co, dlaczego? Żeby zwrócić na siebie uwagę, zmusić kogoś do przyznania racji, sprawić drugiej stronie przykrość albo wywołać poczucie winy: „a niech pocierpi, skoro taki…”, a zarazem, żeby poczuć coś na kształt satysfakcji i odreagować właśnie w ten sposób. Obrażalski może usłyszeć od otoczenia „skończ z tą dziecinadą”, ale też może się spotkać z wyjątkowo ostrożnym traktowaniem, bo wszyscy zaczynają obchodzić się z taką osobą jak z jajkiem, byle tylko w końcu przestała się gniewać.
Obrażenie się jako test
Zdarza się demonstrowanie urażenia po to, by sprawdzić, czy bliskiej osobie na nas zależy. Bo przecież, jak jej zależy, to będzie walczyć, zabiegać, przepraszać. Gniewanie się może być testem na siłę uczucia. Gorzej, jeśli obrażą się na siebie dwie osoby i żadna pierwsza nie będzie chciała wyciągnąć ręki. To trudne starcie dwóch różnych osobowości, ale nieumiejących poradzić sobie w dojrzały sposób z emocjami. Obu stronom zależy na zmanipulowaniu i ukaraniu tej drugiej. Kapituluje mniej wytrwały i mniej sprytny oraz bardziej obawiający się straty istniejącej więzi.
Sposoby na obrażalskich
Jak reagować na wszelkie gniewy, dąsy i pretensje?
Z obrażonym wrażliwcem z niską samooceną trzeba działać delikatnie. Wszelkie tortury emocjonalne, polegające na słownym „dokopaniu” obrażonemu, „żeby nie myślał, że jego dąsy robią na mnie wrażenie”, mogą spowodować tylko i wyłącznie eskalację pretensji.
Dlatego:
1. Nie nalegaj i nie zmuszaj dąsającego się, by przestał się gniewać. To może tylko utwierdzić go, że jego zachowanie przynosi oczekiwany rezultat, czyli wywołuje u ciebie dyskomfort psychiczny.
2. Spróbuj wyjaśnić zaistniałe nieporozumienie, ale tak, by nie zarzucać obrażonemu wrażliwcowi, że coś z nim nie tak, skoro obraził się z błahego powodu. Lepiej przyjąć taktykę rozmowy dążącej do kompromisu. Szanując i uwzględniając punkt widzenia osoby dotkniętej czymś do żywego, zachęcisz ją do zweryfikowania swojego stanowiska. Pamiętaj, że powinna to być rozmowa poruszająca problem w sposób bezpośredni i otwarty.
3. Nigdy nie mów obrażanemu, co myśli i czuje, albo, co mógłby myśleć lub czuć, bo tego nie wiesz! Zwróć uwagę, że każdy ma prawo do wyrażania swoich uczuć w sposób, jaki potrafi. Skoro ktoś okazuje swoje emocje w sposób nieudolny, stań się dla niego wzorem i pokaż jak można reagować asertywnie. Zrozum, że prawo jednej osoby do gniewu, nie oznacza, że druga ma prawo ją obwiniać.
4. Postaraj się dowartościowywać osobę ze skłonnością do chowania urazy, tak, by wiedziała, że jest pozytywnie przez ciebie odbierana. Oczywiście nie w spornym momencie, ale w przyszłości. Jeśli będzie czuła, że jest doceniana i akceptowana przez ciebie, nie będzie miała potrzeby sprawdzać poprzez swoje demonstracje, czy tobie zależy na niej.
Z obrażonym narcyzem trzeba postępować zdecydowanie. Ignoruj jego dąsy. Zależy mu tylko na tym, by postawić na swoim. W związku z tym odgrywa swoje przedstawienie, ale nie jest w tym najlepszy. Obrażony narcyz jest mistrzem w chłodnym traktowaniu ludzi, jednak opanowanie jego napadów „gniewania się” jest dość łatwe. Trzeba bagatelizować i nie przyjmować do wiadomości jego humorów. To działa, ale tylko w takich przypadkach!
Jak wypędzić muchy z własnego nosa?
Jeśli zaobserwujesz u siebie skłonność do nadmiernej manifestacji urażonej dumy, to znak, że powinieneś znaleźć klucz do skutecznego radzenia sobie w przykrych chwilach.
Oto kilka wskazówek:
1. Sprawdź, co naprawdę inni sądzą o tobie, być może dostrzeżesz, że to tylko ty myślisz o sobie i o innych negatywnie. Zastanów się, czy nie przekręcasz znaczenia słów, nie czepiasz się szczegółów, nie szukasz dziury w całym, nie chcesz na siłę znaleźć w czyjejś wypowiedzi uszczypliwości?
2. Spróbuj zareagować inaczej niż zwykle. Opracuj listę zachowań alternatywnych. Przeanalizuj, jakie masz korzyści, a jakie skutki uboczne ze swojego obrażania się. Pomyśl, jak długo możesz stosować taką manipulację? Wypisz pomysły na ocalenie swojego poczucia godności bez nieprzyjemnych konsekwencji. To ty wybierasz swoje emocjonalne reakcje, dzięki sposobowi, w jaki postrzegasz ludzi i świat.
3. Nie reaguj natychmiast. Daj sobie czas na ochłonięcie. Gdy pierwsze emocje opadną, będziesz mógł spokojnie uporządkować myśli i zaplanować, jaką postawę przyjąć. Najskuteczniejsze jest wyraźne, spokojne, ale i stanowcze wyrażenie swoich odczuć osobie, która nas zraniła. Pochopne obrażanie się może powodować, że potem trudno ci się wycofać, chociaż już wiesz, że można było to rozegrać inaczej. A teraz sam męczysz się ze swoim obrażeniem i karzesz siebie, tym uporczywym naburmuszeniem, gdy inni nie spieszą się z przeprosinami lub okazaniem skruchy.
4. Ważne! Jeśli ktoś naruszy coś w co wierzysz, co składa się na twoją tożsamość, nie udawaj, że nic się nie stało! Tego nie wolno ignorować. Powiedz wyraźnie tej osobie, że jesteś urażony i dlaczego! Potem sam zdecydujesz, czy dasz jej jeszcze szansę, czy zakończysz znajomość.
Psychozabawa: Czy jesteś w gronie „strojących fochy”?
Zaznacz numery pytań, na które odpowiedziałeś/aś „tak”.
1. Czy reagujesz milczeniem, gdy ktoś powie ci coś przykrego?
2. Czy na bieżąco mówisz osobie, która cię zraniła, o swoich uczuciach?
3. Czy pozwalasz osobie, która ma do ciebie żal, aby uwolniła swoje emocje?
4. Czy w momencie, gdy ktoś się na ciebie obraża reagujesz płaczem lub krzykiem?
5. Czy zdarza ci się kaprysić, gdy coś idzie nie po twojej myśli?
6. Czy przepraszasz zawsze, gdy ktoś się na ciebie pogniewa, nawet jak nie jesteś do tego przekonany?
7. Czy uważasz, że obrażanie się przynosi ci więcej korzyści niż start?
8. Czy twoi rodzice często obrażają się na siebie lub innych?
9. Czy przyznajesz się do winy, nawet jeśli jesteś niewinny, by druga osoba nie obraziła się na ciebie?
10. Czy dajesz czas osobie obrażonej na ochłonięcie, przemyślenie i proponujesz rozmowę?
11. Czy sądzisz, że na udobruchanie obrażonego najlepsze jest samo upokorzenie się?
12. Czy jesteś zdania, że żadne natychmiastowe rozwiązanie nie jest dobre?
Jeśli odpowiedziałeś „tak” na pytania numer: 1, 5, 7, 8 – czyżbyś miał/a opinię osoby „strojącej focha”? Łatwo się obrażasz. Nie znasz innego sposobu reagowania i zachowania w chwili, gdy ktoś cię urazi. Być może naśladujesz i powielasz zachowania rodziców. Uważaj, by dąsanie nie zaczęło sprawiać ci nadmiernej przyjemności
Jeśli odpowiedziałeś „tak” na pytania numer: 2, 3, 10, 12 – wspaniale! Potrafisz odpowiednio i z wyczuciem reagować na dąsy innych. Wiesz, jak ochronić godność swoją i osoby, która się na ciebie obraża. Umiesz właściwie rozpoznać nastroje innych ludzi i dążysz do dialogu, mimo przeciwności. Tak trzymaj!
Jeśli odpowiedziałeś „tak” na pytania numer: 4, 6, 9, 11 – ostrożnie! Łatwo poddajesz się manipulacjom i manifestacjom osób się obrażających. Nie lubisz, gdy ktoś się na ciebie gniewa i dlatego dążysz do zgody za wszelką cenę. Uważaj, by nie stać się marionetką w ręku kapryśnej osoby!
















